Nie często sięgam po kryminały, a że miałam okazję zapoznać się jednym z nich, to pomyślałam sobie: czemu nie? Jako przerywnik od romansów, które już zlewały mi się w jedno, pomyślałam, że to będzie świetna okazja, by zająć głowę i myśli czym innym.
Pewnego dnia do nadinspektora Wexforda zgłasza się zrozpaczony mąż Margaret Parsons. Jego żona nie wróciła do domu. Nie wydaje się dziwne? A takie jest. Kobieta troskliwe dba o swój ogród i męża, zawsze jest w domu, gdy ten wraca z pracy. Margaret nie wyróżniała się niczym szczególnym. Ani urodą, ani statusem materialnym, a mimo to w tajemniczy sposób zostaje zamordowana. Mężczyzna rozpoczyna śledztwo, w miarę kolejnych zdarzeń odkrywa tajemnicze listy od Doona i przeszłość nie tylko głównej bohaterki, ale również lokalnej społeczności, która stara się coś ukryć.
Myślę, że tak jak każda książka, tak i kryminały powinny zapewniać czytelnikom nie tylko gamę uczuć, ale magię oczekiwania, napięcie, które tworzy się wraz z każdą kolejną stroną i powoduje gęsią skórkę. Moim zdaniem "Z najlepszymi życzeniami śmierci" nie miało ani szczypty z tego, co wymieniłam. Główne postacie jak Wexford i jego pomocnik są bezbarwne, mdłe i nie wyróżnia ich nic szczególnego. Bardziej niż oni wyróżniają się postacie drugoplanowe, które autorka wykreowała tak, że trudno było ich przejrzeć. Było wiadomo co ukrywają, ale nie sposób było się dowiedzieć, kto jest winny. Nie ukrywam, że finał tej historii trochę mnie zaskoczył.
"Z najlepszymi życzeniami śmierci" nie jest książką, która by we mnie wywołała cokolwiek, a tym bardziej zainteresowanie wydarzeniami, które w niej występują. Historię przedstawioną przez autorkę przeczytałam praktycznie z obojętnością. Nie czułam potrzeby aby wraz z Wexfordem bawić się detektywa. Gdyby nie to, że ta powieść liczy sobie niewiele stron, to nie wiem czy bym chciała ją skończyć, bo moim zdaniem była nudna, a do tego brakowało w niej akcji. To jedna z tych książek, o której zapomnisz tuż po odłożeniu jej na półkę. Niestety...
Książka do kupienia na stronie Księgarni Czytam.pl, pod linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_746872,Z-najlepszymi-zyczeniami-smierci-Rendell-Ruth.html
Oryginalny tytuł: From Doon with Deat
Cykl: Inspector Wexford (tom 1)
Wydawnictwo: Replika
Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Data wydania: lipiec 2018 rok
Liczba stron: 256
Oprawa: miękka


Szkoda, że się zawiodłaś.
OdpowiedzUsuńNiestety... nie zachwyciła mnie, a wręcz wymęczyła.
UsuńA już po samym opisie myślałam, że to coś dla mnie, ale potem odkryłam, że jednak nie.
OdpowiedzUsuńKryminały to jeden z moich ulubionych gatunków i nie ukrywam, że zawsze wymagam od nich DUŻO. Więc po Twojej recenzji wiem, że od tego bym dostała niewiele, więc zrezygnuje :)
Pozdrawiam,
Books Holic
Ja nie sięgam często po kryminały, ale jak już na jakiś trafię, to na taki jak ten... Wymęczyłam go. Kompletnie nic nie czułam, a główny bohater działał mi na nerwy :D
UsuńPrzeczytałabym dla samego tytułu, który od razu rzucił mi się w oczy. Fanką kryminałów nie jestem i nie wiem, czy po nią sięgnę ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa nadal poszukuje kryminału, który zwali mnie z nóg :D Nie często sięgam po ten gatunek, a jak już się zdecyduję, to nie trafiam dobrze :/
UsuńAhh, odpuszczę sobie, nie ma co się na siłę męczyć. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMasz rację :D No chyba, że będziesz miała problemy z zaśnięciem, to tu na pewno uśniesz z nudów :D :D
UsuńW takim razie tę pozycję będę omijać szerokim łukiem. c:
OdpowiedzUsuń