Jameson Kane jest chłopakiem jej siostry: diabolicznie przystojny, mądry i zimny. Nigdy jej nie zauważał i traktował ją jak powietrze. Wszystko się zmienia, kiedy Tate pewnego dnia pojawia się w domu Eloise z jej rzeczami. Zastaje w nim tylko jego. Przeżywają wspólnie jedną noc, jeden wspaniały seks, po którym każde z nich pójdzie w swoją stronę.
Mija siedem lat, kiedy ich ścieżki ponownie się łączą. Tatum O'Shea nie jest tą samą osobą, którą była kiedyś. Jameson coś w niej wyzwolił, zmieniając ją i nadając jej życiu nowy kierunek. Mężczyzna zaintrygowany jej nową odsłoną, chce się dowiedzieć, kim tak naprawdę jest kobieta, z którą przeżył najlepszą noc w swoim życiu. Pragnie ją zdominować, dlatego proponuje jej grę, w której zwycięzca jest tylko jeden. Tatum, która lubi się zabawić, chce udowodnić mężczyźnie, że nie jest tą słabą kobietą, którą znał siedem lat wcześniej. Z ochotą przystępuje z nim do pojedynku. Jednak z czasem obydwoje zaczynają przekraczać granicę. Kto wygra, a kto zostanie skrzywdzony?
Sięgając po Poniżenie oczekiwałam ostrego dark erotyku, na co wskazywała okładka i opis. Jednak w porównaniu ze Łzami Tess ta książka jest mniej popieprzona, ale równie ciekawa. Mam wrażenie, że im częściej sięgam po tego typu książki, tym mniej mnie szokują, ale również sprawiają, że jestem bardziej otwarta na to, co się w nich dzieje i szukam drugiego dna, bo osobiście uważam, że sięgając po ten typu gatunek nie należy patrzeć jedyne na to, co jest widoczne na pierwszy rzut oka i oceniać książki poprzez własne uprzedzenia. Nie wstydzę się tego, że uwielbiam sięgać po powieści, które gorszą, szokują i są tak popieprzone, że czasem nawet mnie potrafią niesamowicie zaskoczyć.
Tatum jest dziewczyną, która lubi się zabawić. Seks bez zobowiązań? Ona nie ma z tym problemu. Niektórzy z pewnością nazwali by ją dzi*wką, ale ja się zapytam: dlaczego? Dlaczego facet, który codziennie zalicza inną laskę, nie ma przypisanej łatki, a kobieta już tak? Dlaczego faceta się usprawiedliwia, bo jest facetem, a kobietę się szufladkuje? Jeśli nie robi tym nikomu krzywdy, jest szczęśliwa, to moim zdaniem nie powinno ją to w taki sposób określać. Oprócz tego Tatum poznajemy jako odważną kobietę, o ciętym języku, pewną siebie i świadomą swojej seksualności. Jednocześnie jest zabawna, ciepła, inteligentna i troskliwa w stosunku do osób, na których jej zależy. Wyrwała się ze szponów oczekiwań swoich rodziców i chociaż pracowała w barze, żyła od pierwszego do pierwszego, to miała to, na co większość ludzi by się nie odważyła: wolność.
Jamesona nie potrafiłam od razu polubić, chociaż nie ukrywam, że na miejscu Tate też bym nie mogła mu się oprzeć. Oprócz chamstwa, czasem nieczułości i złośliwości, posiada w sobie również magnetyzm, charyzmę i pasję. Nie wiemy o jego przeszłości zbyt wiele, ba, to jest raczej postać, która nie odsłania się za bardzo, jest zamknięty w sobie, skryty za pancerzem, ale z pewnością można zauważyć, że jest samotny. Początkowo myślałam, że ten facet jest naprawdę Demonem, który skrzętnie ukrywa swoje uczucia, albo praktycznie ich nie posiada, jednak z czasem, stopniowo one zaczynają się ujawniać, przerażając go, bo ostatnie czego Jameson pragnie, to przywiązać się do kogoś i chcieć go potrzebować.
Już zaczynając tę książkę i widząc jak obydwoje zaczynają gierkę pod tytułem, kto kogo złamie, przeczuwałam, jak to się skończy. I teraz chciałabym jeszcze trochę napisać o związku, jaki ich łączył. Zaznaczę, że ta książka nie jest dla każdego, bo relacja która ich łączy nie należy do grzecznych. Jest popieprzona i nie każdy ją zaakceptuje. Niektórzy sobie pomyślą, jak można godzić się na poniżenie? Jameson do niczego Tatum nie zmuszał. Wiedziała w co się pakuje, a do tego sama zgodziła się na taki układ. Pragnęła być zdominowana i chciała by ktoś mówił do niej wulgarnie i nie traktował jej w łóżku jak księżniczki. Jednak ostatecznie to ona miała nad wszystkim kontrolę, bo mogła powiedzieć STOP, kiedy Jameson przekroczyłby granicę, a do tego w każdej chwili mogła odejść. Poza łóżkiem, główny bohater najczęściej traktował ją z szacunkiem, chociaż nie zawsze - co przyznaję. Jednak tak czy siak w takich relacjach trzeba mieć na uwadze to, że wszystko sprowadza się do wyboru, nic nie dzieje się wbrew woli drugiej osoby. Inni lubią waniliowy seks, a inni ostry i brutalny.
Poniżenie nie jest historią dla każdego. Dosadne sceny seksu, ostry, wulgarny język, postępowanie głównych bohaterów, nie każdemu przypadną do gustu. Moim zdaniem nie powinny po tę powieść sięgać osoby, dla których takie relacje i postępowania są gorszące i nieakceptowalne. Mi osobiście ta książka bardzo się podobała, bo ta historia to istny rollercoaster, co bardzo uwielbiam, bo im więcej emocji, różnorodnych oczywiście, tym lepiej. Nie czytałam tej książki z obojętnością czy nikłym zainteresowaniem. Ja ją pożerałam, przeżywałam. Czułam złość, smutek, żal, współczucie, ale niekiedy nawet radość. Klęłam na Jamesona i Tatum, ale również niekiedy się śmiałam z ich zachowań i wspólnych docinek. Moje serce niekiedy się rozpływało, gdy główny bohater pokazywał swoją dobrą stronę, bo nie każdy człowiek jest tym, jakim go widzimy na pierwszy rzut oka.
Autorka stworzyła pełną namiętności, seksu i pasji powieść, w której nie brak dobrze nakreślonych postaci, nie tylko tych głównych, ale również drugoplanowych. Nie zabraknie tu komplikacji, ani złamanych serc... W tym mojego, bo końcówka Poniżenia najpierw je mocno ścisnęła, by następnie z impetem rzucić o glebę. Ja się pytam: dlaczego?! Po zakończeniu tej książki długo nie mogłam dojść do siebie, ani zasnąć jak normalny człowiek też nie mogłam, bo w mojej głowie wybrzmiewało pełne niedowierzania, wulgarne słowo na literę K. Waliło w mój mózg jak potłuczone i tak wali sobie do dziś, bo czym prędzej chcę poznać ciąg dalszy historii Jamesona i Tatum.
Nie sądziłam, że tak się rozpiszę. W sumie, co będę kłamać? Chciałam tego. Chciałam, abyście zrozumieli, że to, że sięgam po takie książki, nie określa mnie jako głupiej idiotki, która tak jak główna bohaterka (według innych, bo ja na to patrzę inaczej) nie ma do siebie szacunku. Chciałam abyście zrozumieli, dlaczego takie powieści mi się podobają i jak je spostrzegam. Ludzie, czytajmy, co lubimy czytać, a jeśli nam się coś nie podoba, to nie obrażajmy innych. Jeśli nie lubimy danego gatunku, to nie sięgajmy po niego i nie marnujmy czasu, bo sięganie po coś, dla samego krytykowania jest moim zdaniem słabe i na pewno nieobiektywne. Dlaczego o tym piszę? Bo ostatnio zauważyłam, że są osoby, które sięgają po gatunek, który nie lubią, ciągle go krytykują - jasne to zrozumiałe, nie każdemu podoba się to samo, ale co mnie najbardziej zdenerwowało, to obrażanie innych czytelników, sądzenie, że skoro w ich mniemaniu bohaterka nie szanuje siebie, bo zgadza się na nazywanie siebie w łóżku inaczej niż pieszczotliwym skarbem czy kochaniem, to my, czytelniczki również chcemy być traktowane jak dziw*ki. Jest wiele książek, które mi się nie podobały, ale nigdy nie nazwałabym ich gniotem, bo moim zdaniem jest to brak szacunku nie tyko do pracy, jaką autor włożył w daną książkę, ale również brak szacunku do czytelników, którym ta powieść się spodobała. Sięgajcie po książki, które Wam się nie podobają - wasz wybór, ale nie obrażajcie w swoich opiniach innych, tylko dlatego, że nie patrzą w tym samym kierunku, co Wy. Myślę, że powyższy cytat autorki idealnie to wszystko podsumowuje.
Na koniec pozostawiam Was z paroma grafikami do książki "Poniżenie":
Cykl: The Kane Trilogy (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Tłumaczenie: Agata Rybka
Data wydania: październik 2018 rok
Liczba stron: 317
Oprawa: miękka ze skrzydełkami







Jestem bardzo chętna na tę pozycję. Lubię czytać tak jak ty, tego typu książki, więc się pewnie nie zawiodę. Nie mogę się jej doczekać. :)
OdpowiedzUsuńpotegaksiazek.blogspot.com
O w końcu ktoś! ❤ Jakie tytuły byś mi poleciła? 😀
UsuńUwielbiam, kiedy książka wywołuje tak dużo emocji w czytelniku! :))
OdpowiedzUsuńTo mam nadzieję, że tego typu książki lubisz i skusisz się na "Poniżenie" :)
UsuńCzekam na swój egzemplarz :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ja również czekam na swój papierowy egzemplarz :)
UsuńJa czekam na swój egzemplarz i dzięki tej recenzji nie mogę się go jeszcze bardziej doczekać :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że udało mi się tego dokonać <3 Ja również czekam na swój egzemplarz papierowy :D
Usuń