Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

sobota, 9 marca 2019

"Sztuka słyszenia bicia serca" Jan - Philipp Sendker

Pewnego dnia ojciec Julii, Tin Win, przed wyjściem z domu, pożegnał się z rodziną jak zawsze, ale już nigdy nie wrócił. Nie pozostawił żadnego listu, zniknął bez śladu. 
Pewnego dnia kobieta otrzymuje od matki pudełko z pamiątkami po ojcu. Wśród nich odnajduje klucz do poznania jego przeszłości, adres kobiety o imieniu Mi Mi. Kobieta nie zastanawia się ani chwili i wyrusza w podróż do Birmy, gdzie urodził i wychował się jej ojciec. Na miejscu poznaje staruszka o imieniu U Ba, który opowiada jej opowieść o Tin Win i Mi Mi. Czy Julia dowie się kim dla  Tin Wina była Mi Mi? Jakie miała znaczenie w jego życiu i jaką odegrała rolę? 

W książce na przemian śledzimy opowieść U Ba, ale również poczynania Julii. Jej przemyślenia i zadawane przez siebie pytania. Obserwujemy życie chłopca w wiosce, w której to przesądy oraz słowa astrologów kierowały ludzkim życiem. To właśnie takie podejście mieszkańców wioski sprawiło, że Tin Win był przekleństwem dla swojej mamy, ponieważ urodził się w sobotę. W Birmie wierzono, że dziecko urodzone tego dnia przynosi nieszczęście. Tin Win był dla swojej matki balastem. Kobieta pewnego dnia wyszła z domu i nie wróciła. Chłopca wówczas przygarnęła jego sąsiadka, która zastępowała mu matkę. Tin Win dorastał na inteligentnego mężczyznę. Pewnego dnia poznał Mi Mi - dziewczynę, która rozumiała czym jest samotność, dziewczynę, przy której czuł się sobą i częścią tego świata. Przy niej poczuł czym jest szczęście. Ona była jego oczami, a on jej uszami. Bicie jej serca było dla niego najpiękniejszym dźwiękiem spośród innych. 

Z przykrością muszę stwierdzić, że książka nie zachwyciła mnie tak jak innych. Nie wzruszyła mnie, nie wywołała emocji. Przyznam, że początkowo byłam zachwycona stylem autora, tym w jaki naturalny sposób wprowadził mnie w fabułę, sprawiając, że od pierwszej strony popłynęłam z prądem. Jednak dla mnie to jest za mało, abym mogła uznać książkę chociaż za bardzo dobrą. Ja uwielbiam emocje, dobrze wykreowanych bohaterów i choć oni tutaj tacy byli, to nie mogłam się z nimi zżyć. Nie stali mi się bliscy, ale nie potrafiłam im też nie współczuć czy nie obdarzyć podziwem. Bo wiecie? Tan Win i Mi Mi są w jakiś sposób tacy ludzcy. Upadają jak każdy z nas, ale potrafią walczyć z przeciwnościami losu i nie pozwalają, aby pomimo swoich ograniczeń coś ich spowolniło i nie pozwalało korzystać z życia. Bardzo podobała mi się relacja ukazana pomiędzy bohaterami, miała lekko baśniowy klimat, ale nie odczułam, że to co między nimi się zrodziło jest w jakiś sposób wyjątkowe i zasługujące na określenie "wielka miłość".
"Sztuka słyszenia bicia serca" to piękna historia, z równie pięknym przesłaniem. Jednak ja wciąż czuję po niej niedosyt, bo nie ukrywam, że nastawiałam się na to,że ta książka wywoła we mnie takie same uczucia jak u innych. Nie czuję się zawiedziona. Bardziej smutna, bo historia choć piękna, nie trafiła do mnie.

Oryginalny tytuł: Das Herzenhören
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: luty 2019 rok
Liczba stron: 312
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

9 komentarzy:

  1. Byłam tej książki ciekawa, zwłaszcza, że tyle osób się nią zachwycało, ale w końcu postanowiłam, że jej podziękuję :/ Nie wiem, być może kiedyś się skuszę, ale na razie nie jest na liście moich priorytetów.

    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie poczułam tych emocji, które towarzyszyły innym, aczkolwiek historia sama w sobie piękna, tylko mi w niej czegoś zabrakło.

      Usuń
  2. Ja bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, bo czuję, że mogłaby trafić do mojego serca. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się bardzo podobała, więc przykro mi, że Ty jesteś nią trochę rozczarowana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też przykro. Właśnie nie jestem nią rozczarowana. Bardziej mi przykro, że nie zrobiła na mnie wrażenia. Do dziś czuję niedosyt ;(

      Usuń
  4. Mnie to ta książka nie zachwyciła samym swoim opisem. No ale ogólnie Filia to nie jest wydawnictwo, które lubię, to pewnie tez dlatego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jeśli chodzi o mnie, to wiesz, że ja to wydawnictwo kocham :D haha

      Usuń
  5. Zapisuje tytuł. ;)
    pozdrawiam. ;**

    P.

    www.zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Eve in books , Blogger