Na świecie są książki, które po przeczytaniu ulatują nam z głowy. Są też takie, które chwytają za serce, wyciskają łzy, wprawiają nas w drżenie. Taką książką dla mnie była "Sól morza" Ruty Sepetys. Książka, w której autorka dała głos ludziom, którzy przeżyli koszmar. Chociaż jest to fikcja literacka i nie skupia się ona na samej wojnie, a na przeżyciach zwykłych ludzi, to moim zdaniem właśnie to sprawia, że długo się o niej pamięta.
Ruta Sepetys potrafi idealnie przekazywać emocje, co zauważyłam już w "Szarych Śniegach Syberii". Wraz z Emilią, Joanną i Florianem przeżywałam wędrówkę przez zimno i ludzkie tragedie. Potrafiłam sobie wyobrazić, co czuli, kiedy głód zaciskał ich żołądki, a mróz skradał się podstępnie, w każde zakamarki ich ubrań. Pomimo strachu mieli w sobie sporo odwagi. Chcieli żyć i robili wszystko, aby przetrwać, choć nie było to łatwe. Autorka idealnie odwzorowała ich rozterki moralne czy poczucie winy.
Na kartach tej książki poznamy również młodego Niemca, z którego perspektywy również jest prowadzana narracja w tej książce. Poznajemy tu młodego chłopaka, który czuje się lepszy od innych, bo należy do "aryjskiej rasy". Chce za wszelką cenę przysłużyć się Hitlerowi i pokazać, że jest dużo wart, że zrobi coś, co w końcu pokaże innym jak wiele znaczy. Nie jest to postać, którą darzy się sympatią. Szczerze mówiąc ja nie lubiłam rozdziałów mu poświęconych, ale uważam, że autorka dobrze zrobiła pokazując jak na młode umysły działa propaganda.
"Sól morza" i poprzednia książka autorki "Szare śniegi Syberii" to moim zdaniem idealne pozycje dla pasjonatów historii, ale również dla takich czytelników jak ja, którzy cenią sobie emocje i zapadające w pamięć powieści. Obie gorąco polecam i cieszę się, że miałam okazję je przeczytać.
Książka do kupienia w Księgarni Internetowej Czytam.pl, pod linkiem:
https://czytam.pl/k,ks_770808,Sol-morza-Sepetys-Ruta.html
Oryginalny tytuł: Salt to the Sea
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: styczeń 2019 rok
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz