"Był moim kryptonitem, najśmielszym marzeniem i zakazanym owocem. Był wszystkim czego pragnęłam i czego nie mogłam mieć".
Ona była dziewczyną z dobrego domu, która w swojej społeczności należała do elity. On był synem robotnika na ziemiach jej ojczyma. Dzieliły ich dwa rożne światy, ale obydwoje dostrzegali w sobie więcej niż status społeczny. Obydwoje byli dla siebie zakazanym owocem. Jednak uczucie, które ich połączyło było silniejsze, aż w końcu obróciło ich życie w zgliszcza. Dane James był jej opoką, ale również zgubieniem.
Brinkley nie miała w swoich życiowych planach powrotu do Shepherd's Mill. Do miejsca i ludzi, przez których tyle wycierpiała. Jednak życie napisało dla niej inny scenariusz. Jej córka Celine jest poważnie chora, a kobieta zrobi wszystko aby ją chronić i zapewnić jak najlepszą opiekę. Tak się składa, że może to zrobić tylko w rodzinnym domu. Kobiecie przyjdzie zmierzyć się nie tylko z chorobą córki, ale również z dawno niewidzianą matką, która nie jest zachwycona widokiem ludzi. Brinkley czeka również konfrontacja z przeszłością i z osobą, która była dla niej wszystkim, a z którą dzieli ją teraz żal, gniew i pewien sekret. Czy wśród wspomnień i tego, co ich łączy nadrobią stracone lata?
Na "Jesteś moim teraz" czekałam z niecierpliwością. Naprawdę! Przebierałam nogami na tę książkę, myślałam,że coś mnie trafi, bo tak bardzo chciałam ją mieć. Dzięki serwisowi jakkupowac.pl otrzymałam szansę przeczytania jej. Ogromnie mnie to ucieszyło, bo po lekturze "Jesteś moim zawsze", która roztrzaskała mi serce, nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. Poza tym wydawnictwo, które ją wydało jest jednym z moich ulubionych. Kiedy najnowsza powieść M. Leighton trafiła w moje łapki nie minęło wiele czasu, aż wzięłam się za jej czytanie. Czy okazała się być taka sama jak "Jesteś moim zawsze"? Nie! Od razu zaznaczę, że chociaż obie historię są piękne, to są zupełnie inne i inaczej oddziałują na czytelnika.
Przyznam, że początkowo nie mogłam wkręcić się w czytanie tej książki, minęły jakieś dwa dni, aby to mi się udało. Przez większość stron miałam wrażenie, że ta powieść będzie jakaś słaba. Myślałam, że miałam w stosunku do niej zbyt wiele oczekiwań po poprzedniej historii tej autorki. Aż w końcu coś między nami pykło, a ja czytałam tę książkę z wypiekami. Co prawda dopiero gdzieś tak w połowie, ale to była ta chwila, kiedy nie mogłam się doczekać, co autorka wymyśli, jak pokieruje życiem bohaterów i co się jeszcze wydarzy.
W książce zdarzenia z teraźniejszości, przeplatają się tymi z przeszłości. Miałam wrażenie, że autorka nie umiała tego idealnie wyważyć i czułam niedosyt dotyczący tych drugich, bo według mnie potraktowane tak powierzchownie, wydawały się być mało realne. Jeśli chodzi o bohaterów, to obdarzyłam ich sympatią, ale raczej nie są to takie postacie, które zostaną w mojej pamięci na dłużej. Moim zdaniem nie zostali wykreowani tak, abym mogła zostać oszołomiona ich obecnością w tej książce. Myślę, że wpływ na to miał też podział książki na teraźniejszość i przeszłość i autorka bardziej skupiła się na wydarzeniach, niż postaciach. Najciekawszą dla mnie osobą w tej całej książce okazała się Celine - niesamowicie dojrzała czternastolatka, o niewiarygodnej sile. Dane był troskliwy, opiekuńczy, w młodości nie przejmował się podziałami społecznościowymi. Z kolei Brinkley kroczyła własną drogą i była świetną mamą dla Celine.
Autorka ukazała w tej książce dwie różne relacje pomiędzy matką i córką. Relacja pomiędzy Brinkley i jej matką była dosyć napięta. Życie dziewczyny było pod stałą kontrolą jej matki, która starała się wpoić jej swoje wartości i sposób życie. Chciałaby aby tak jak ona zapewniła swoje życie wychodząc za bogatego mężczyznę. Z kolei Brinkley była dla Celine nie tylko matką, ale również przyjaciółką. Ich relacje były typowo na luzie. Kobieta wspierała Celine i była dla niej oparciem, co sama nigdy nie dostała od własnej matki.
"Jesteś moim teraz" to historia o podejmowaniu decyzji dla dobra innych. Czy właściwych? Moim zdaniem nie zawsze. Nie powinno się decydować za drugą osobę w poważnych kwestiach. To powieść również o straconych latach, żalu i wspomnieniach, które wpływają na teraźniejszość. O tym, że pieniądze nie powinny nas zmieniać i być naszym priorytetem; że podział społeczny na lepszych i gorszych nie powinien mieć znaczenia. Najważniejsza jest miłość, przyjażń i rodzina, bo one są najtrwalsze. Jednak przede wszystkim to historia o prawdziwej miłości. Nie tylko do kochanka, ale również do własnego dziecka. Ta miłość wzrusza, chwyta za serce i w końcu je łamie. Powieść M. Leighton nie jest bez wad, ale posiada emocje, potrafi wciągnąć i ma sympatycznych bohaterów. A dla mnie to jest najważniejsze.
Za możliwość przeczytania książki, dziękuję serwisowi jakkupowac.pl
Oryginalny tytuł: The Beautiful Now
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: styczeń 2019 rok
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami


Bardzo ciekawi mnie ta książka i poprzednia "Jesteś moim zawsze"??? Chyba dobrze napisałam, jeśli to ta sama seria :) Pozdrawiam, Pola https://czytamytu.blogspot.com
OdpowiedzUsuń"Jesteś moim zawsze" daje jeszcze większego, emocjonalnego kopa, więc z całego serca polecam :)
UsuńMyślę, że kiedyś nadejdzie czas dla tej książki. 😊
OdpowiedzUsuńSuper :)
UsuńCałkiem przyjemna według mnie, niestety do końca nie zachwyciła . ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
DomiCzyta
Rozumiem :) Mi się podobała, ale jeśli porównać ją z "Jesteś moim zawsze", to ta faktycznie wypada trochę słabo.
Usuń