Aideen i dziewczyny braci Slater, dla żartów, postanawiają wspólnie zrobić testy ciążowe. Jednak w wyniku powstałego zamieszania, wszystkie testy się wymieszały. Wśród nich jeden z nich jest pozytywny. Przerażona Aideen postanawia sama na spokojnie go powtórzyć, ale wtedy dzwoni Keela z informacją, że Kane znalazł się w szpitalu i nim kobieta ma szansę ujrzeć wynik testu, wybiega z domu. Na miejscu okazuje się, że Slater ma zdiagnozowaną chorobę, która nieleczona może utrudnić jego życie. Lekarz zaleca mężczyźnie zastrzyki, ale ten nie zgadza się na nie. Aideen postanawia pomóc w tym Kane'owi, bo wie, że są mu potrzebne, a tylko jej na to pozwala. Jednak mężczyzna wszystko jej utrudnia, kiedy dowiaduje się, że Aideen może być w ciąży, tym bardziej, że parę tygodni wcześniej wspólnie spędzili noc. Żąda od niej zrobienia testu.
Myślałam że to część o Alec'u i Keeli była najlepsza, ale ta o Kane i Aideen ją przebiła swoją dojrzałością. Jednak największy plus ma u mnie za to, że bohaterowie wyrażali się do siebie z większym szacunkiem niż poprzednie postacie, a relacja pomiędzy nimi została dobrze wykreowana i wręcz czułam tą tworzącą się magię pomiędzy nimi.
Aideen to dziewczyna, która w młodym wieku straciła mamę i wychowywała się wśród samej płci męskiej. To ją zahartowało - była silna i nie dawała sobie w kaszę dmuchać.
Kane to z kolei taka Bestia o wielkim sercu. Nie ufa ludziom, jest wycofany z życia i dopuszcza do siebie nielicznych. Do tego grona może zaliczyć swoich braci, ich dziewczyny i Aideen, którą zdaje się, że nie lubi ze wzajemnością. Jednak jak wiadomo: kto się czubi, ten się lubi i tak jest w przypadku naszych bohaterów. Chociaż głównie wynika to z tego, że obydwoje są wybuchowi i muszą postawić na swoim.
"Kane" to moja ulubiona część z serii o braciach Slater. Bardziej dojrzała, ale tak jak i poprzednie historie - mega wciągająca. Relacja pomiędzy bohaterami była bardziej naturalna i nie brakowało w niej nawet odrobiny sztuczności. Ja wręcz ich uwielbiam! Autorka uchyla nam przeszłość Kane, demony, które w nim tkwią. Nie zabraknie też niebezpieczeństwa i akcji. Ta książka to pozycja obowiązkowa dla miłośniczek braci Slater. Kto wie? Może Kane'a pokochacie jeszcze bardziej niż poprzednich ?
Książka do kupienia na stronie Księgarni Internetowej Czytam.pl, pod linkiem:
Oryginalny tytuł: Kane
Cykl: Bracia Slater (tom 3)
Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Data wydania: kwiecień 2018 rok
Liczba stron: 504
Oprawa: miękka ze skrzydełkami


Brzmi ciekawie. Myślę że chętnie przeczytam :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
OdpowiedzUsuńPolecam i cieszę się :) "Kane" jest najlepsza z tej serii :)
UsuńKoleżanka bardzo chwaliła tę serię, ale chyba jest ona adresowana do młodszych czytelników niż ja. 😊
OdpowiedzUsuńRozumiem :)
UsuńTak bardzo chcę nadrobić całą tę serię, muszę muszę:) Muszę znaleźć w końcu czas!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com
Hahaha :D Książki nie uciekną <3
UsuńNie znam tej serii, ale czuję, że z pewnością polubię :)
OdpowiedzUsuńJak przeczytasz, to daj znać :)
UsuńSama nie wiem czy to coś dla mnie...
OdpowiedzUsuńW porównaniu do poprzednich części, ta nie jest tak bardzo wulgarna :D
Usuń