Jednym z takich aniołów jest Toby. Bohater najnowszej książki Kim Holden. Toby ma siedemnaście lat. Nie ma rodziny i przyjaciół, a jedyne co posiada, to ciężki bagaż doświadczeń. Mimo swojej gburowatości, zawsze znajduje czas by nieść innym pomoc. Wysłuchać obcej osoby, kiedy widzi, że tego potrzebuje. Stara się przemykać przez życie, bo wie, że nie zostało mu go wiele. Pewnego dnia poznaje Alice, która wywołuje na jego twarzy uśmiech. Chłopak zaczyna kwestionować swoją decyzję, ale czy to wystarczy by go uratować?
Przyznam, że początkowo czytałam tę książkę z obojętnością, ale z czasem coraz bardziej ściskało mi serce. Powstrzymywane wzruszenie się uwolniło. Ludzie nadal tak mało mówią o depresji. Nadal nie uznajemy tego za chorobę. Bagatelizujemy ją nazywając zwykłym marudzeniem. Wcale tak nie jest. Depresja potrafi wyssać życie. Wrzucić Cię do ciemnego pomieszczenia, rozdrapywać rany, przywoływać przykre wspomnienia. Mówić Ci, że jesteś beznadziejny, że jesteś sam, że nie zasługujesz na pomoc, że nigdy nie będziesz wystarczający, ani żył tak beztrosko jak inni. Depresja będzie sprawiać, że uśmiech będzie Twoją maską, że nawet wśród ludzi będziesz czuć pustkę i samotność. Depresja sprawi, że będziesz zmęczony. Nie tylko umysłem, ale również ciałem. Depresja złamie Twojego ducha, zniszczy Twoje nerwy, ale nie odbierze woli walki .Każdy ją ma, nawet w najgorszym momencie życie, w każdym trwa iskra, nawet maleńka, który krzyczy byś wstał i walczyć.
Ktoś napisał, że ta książka jest zbyt ponura, ale taka właśnie jest depresja. Ciemna, ponura i brzydka. I nie możemy udawać, że wcale tak nie jest.
Skupiamy się na wielkich czynach, ponieważ są bardziej dostrzegalne, ale na świecie dzieją się również mniejsze. Dla większości nic nieznaczące, ale dla tych, których pochłania ciemność są one ważne. Mówmy bliskim za co ich kochamy, za co doceniamy. Dostrzegajmy siebie wzajemnie. Każdy drobny gest potrafi rozjaśnić cały dzień, nie tylko bliskim nam osobom, ale również obcym. Starajmy się czasami spojrzeć na innych. Nie idźmy dalej jeśli intuicja bije nam na alarm. Porozmawiajmy, jeśli druga osoba potrzebuje słów. Czasami wystarczy milczeć i trzymać za rękę. Okażmy zwyczajne, bezinteresowne zainteresowanie. Takie małe gesty potrafią uświadomić, że nie jest się samemu i że jest ktoś, z kim łatwiej będzie przejść przez mrok.
Depresja nie jest słabością. Kiedyś sama uważałam się za słabą, ale z czasem zrozumiałam, że jestem silna. Budowałam siebie na nowo i to była trudna droga. Ludzie, którzy próbują ją pokonać są wojownikami. Czasami czuję jak depresja chce wrócić. Czasami udaje się ją mnie dotknąć, ale wtedy piszę do bliskich osób, aby trzymały mnie za rękę. Jeśli uważasz, że masz depresję, nie bój się prosić o pomoc. Pozwól sobie pomóc.
Kim Holden to autorka, która tworzy niesamowite i poruszające historie. Powieści, które otwierają oczy na świat, skłaniają do przemyśleń i tak jak w moim przypadku, sprawiają, że czytelnik może się z nimi utożsamiać. Do tej pory moją ulubioną książką tej autorki była "Promyczek", ale to "Druga strona" stała się jedną z ważnych dla mnie powieści. Dotknęła każdego skrawka mojego jestestwa. To jedna z tych książek, które na bardzo długi czas pozostają z czytelnikiem, które są wartościowe i piękne. "Druga strona" to powieść, którą każdy powinien przeczytać.
116 111 – Telefon Zaufania Dla Dzieci i Młodzieży
116 123 – Telefon Zaufania dla Osób Dorosłych

Uwielbiam książki tej autorki, więc to jest mój priorytet czytelniczy. 😊
OdpowiedzUsuń„Promyczek” wcale mi się nie spodobał, ale może dam szansę tej książce ;)
OdpowiedzUsuńMuszę ją przeczytać! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Nie oceniam po okładkach
Zdecydowanie muszę przeczytać, zwłaszcza, że ciekawią mnie tematy depresji.
OdpowiedzUsuńDepresja to coś o czym się głośno nie mówi. A powinno.
OdpowiedzUsuńBuziaki. ;***
P.
https://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/
Bardzo interesująca propozycja.
OdpowiedzUsuń