Książkę pochłonęłabym w jedną noc gdyby nie to, że zbliżała się godzina czwarta, a ja wiedziałam, że rano wstanę nie wyspana. Nie wiem od czego zacząć, więc może zacznę od bohaterów?
Przyznam szczerze, że postać głównej bohaterki nie od razu polubiłam. Miałam ją za świętoszkowatą lalunię, która uważa, że jej osądy są najsłuszniejsze. Momentami jej zachowanie było dziecinne, niedojrzałe, a to, że wieku dziewiętnastu lat była niedoświadczona w pewnych kwestiach, bardzo mnie zdziwiło. Ba! Zszokowało. Przy jednej ze scen w książce dostałam śmiechowej głupawki. Przeczytacie - zrozumiecie. Jednak czasem w jej zachowaniu przebijała się dojrzałość. Pokazywała siebie z innej strony: wiedziała czego chce, podejmowała decyzje zgodne z jej sumieniem i była w stanie poświęcić wszystko dla drugiej osoby. I chociaż czasami przewracałam oczami na jej dialogi czy pewne zachowania, to jednak Lisanne udało się zyskać moją sympatię.
Nie ukrywam jednak, że moje serce zdobył Daniel. Kurczę! A to nazwisko? Uwielbiam je. Chociaż dla mnie Colton jest tylko jeden, to ten też nie był niczego sobie. O jego zaletach mogłabym pisać i pisać, chociaż ostrzegam - ta postać nie jest również bez wad, a żeby go polubić, trzeba niekiedy czytać między wierszami. Kiedy Lisanne miała pełną rodzinę, to on musiał radzić sobie sam. Był zdany na siebie, kiedy jego rodzice zginęli, a starszy brat, który wziął nad nim opiekę, popadł w poważne tarapaty, coraz bardziej paplając się w bagnie. Daniel robił wszystko, aby ono go nie dosięgło. Był pracowity, wytrwały i przez większość czasu rozsądny. Pękało mi serce z powodu jego bólu i frustracji, które dla mnie były zrozumiałe. Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia przestajecie słyszeć. Umilkły wszystkie dźwięki, a Ty musisz radzić sobie z otaczającą cię rzeczywistością. Ludzie już nie patrzą na ciebie jak dawniej i widzą tylko twoją niepełnosprawność. Daniel chciał, aby postrzegano go jak każdego z nas. Dlatego nauczył się czytać z ruchu warg i przez większość czasu radził sobie świetnie. No i powracając do Lisanne. Ona sporo go wspierała, pomagała mu, a pewne sytuacje sprawiały, że mogła chociaż przez chwilę wejść w jego skrórę i zrozumieć emocje, które odczuwał.
Tak jak pisałam te postacie nie są idealne. Obydwoje są wybuchowi i uparci, a Daniel niekiedy nadużywał przekleństw.
Autorka stworzyła historię, która pokazuje jak łatwo nam oceniać kogoś po pozorach i wydawać na tej podstawie własne osądy. O tym, że jeśli kogoś kochamy, jesteśmy gotowi przekraczać własne granice, ale również akceptować tę drugą osobę z jej wszystkimi wadami i zaletami.
"Niebezpieczna książka, niebezpieczna miłość" to historia, która opiera się na wątku grzecznej dziewczynki z dobrego domu i niegrzecznego chłopca z kolczykami i tatuażami, z tą różnicą, że to tylko pozory, a główny bohater jest głuchy. Dla niektórych taki pomysł na fabułę może wydawać się odgrzewanym kotletem, ale mi często to nie przeszkadza. Dla mnie liczy się to, aby książka nie zanudzała, a bohaterzy byli interesujący. Tu nie brakuje akcji, ale również postaci, które nie są mdłe. Chociaż nie bez wad, to nie da się nie darzyć ich sympatią. Większość rozdziałów jest przedstawiona z perspektywy Lisanne, ale te od strony Adama również się pojawiają. Nie brak tu również zabawnych scen, a lekkie pismo autorki sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie.
Książka objęta patronatem medialnym przez blog Red Girl Books Recenzje.
Oryginalny tytuł: Dangerous to Know & Love
Wydawnictwo: NieZwykłe
Tłumaczenie: Mateusz Grzywa
Data wydania: 1 sierpnia 2018 roku
Liczba stron: 593
Oprawa: miękka ze skrzydełkami




Gratuluję patronatu. 😊
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńBardzo mnie ta książka ciekawi i na pewno będę chciała ją przeczytać. Gratuluję patronatu! :)
OdpowiedzUsuńweronikarecenzuje.blogspot.com
Dziękuję i od razu życzę udanej lektury :)
UsuńCałkiem ciekawie zapowiadająca się książka. Muszę powiedzieć, że mnie zaintrygowała :)
OdpowiedzUsuńCieszę się :) Niedługo będzie można ją wygrać u mnie na instagramie @redgirl_books - zapraszam :)
UsuńCiekawy patronat :)
OdpowiedzUsuńPolecam ! :) I zapraszam na mojego instagrama @redgirl_books, gdzie będzie można o nią zawalczyć :)
UsuńTwoja recenzja jest doskonała, przez co wzbudziła moje zainteresowanie tą książką. Mam nadzieję, że i ja niebawem będę miała przyjemność się z nią zapoznać. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie :)
UsuńStrasznie się cieszę, że podobała Ci się ta książka! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ♥♥
Nie oceniam po okładkach
Również pozdrawiam <3
UsuńTo może byc bardzo ciekawa historia, często właśnie spotykam się z tym, że ludzie oceniają innych po pozorach...
OdpowiedzUsuńMyślę, że każdy człowiek chociaż raz ocenił kogoś po pozorach :)
Usuń