Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

czwartek, 16 lipca 2020

"Rozgrywka z sąsiadem" R.L. Mathewson

Haley od pięciu lat ma za sąsiada człowieka, który robi dosłownie wszystko, aby uprzykrzyć jej życie. Jednak, kiedy Jason niszczy jej ukochane rabatki tulipanów, czara goryczy się przelewa. Kobieta, która zawsze gryzła się w język i była spokojna, nagle wybucha. Mężczyzna jest zaskoczony przemianą sąsiadki, która do tej pory pozwalała siebie wykorzystywać. Nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczyna łączyć ich przyjażń. Osobiście myślałam, że zanim do tego dojdzie, minie więcej czasu niż zaledwie parę stron, ale autorka zwyczajnie potraktowała ten wątek niechęci jako wędkę na czytelników, którzy lubią, kiedy w książce występuje relacja hate-love. Chociaż opis wskazuje, że tutaj ją znajdziemy, to moim zdaniem jest to mylące i może rozczarować niejednego czytelnika, który sięgnie po tę książkę. 

"Rozgrywka z sąsiadem" ma daleko do jakichkolwiek rozgrywek. Fabuła w tej książce przypomina słodką historię przyjaciół z sąsiedztwa. Nie znajdziemy tu nienawiści, czy niechęci. Chociaż występują tu wspólne docinki, to cała książka jest utrzymana w przyjacielskim tonie. Co zaś tyczy się głównych bohaterów... Haley jest przedstawiona jako kobieta, która boi się wyrażać swoje zdanie. Zgadza się na wszystko i nie potrafi powiedzieć słowa "NIE". Ot cicha myszka, którą każdy wykorzystuje do własnych celów, tak jak robili to na przykład ludzie w jej pracy. Jej relacje z rodzicami są dosyć toksyczne. Ewidentnie widać, że nie akceptują jej, jej stylu życia i tego, że sama próbuje zapracować na własne życie, w przeciwieństwie do pozostałej części jej rodziny, która chętnie korzysta z luksusów danych im z urodzenia. Próbują zmusić Haley by żyła tak jak oni tego chcą, chociaż w żaden sposób nie dbają o nią, ani na budowaniu relacji z nią. Nie ma od nich żadnego wsparcia, a mimo to za każdym razem pojawia się na rodzinnych uroczystościach których nie cierpi. Poza tą jedną irytującą kwestią, kiedy bliżej się ją pozna, okazuje się, że jest inteligentna, ma cięty język, a dodatkowo jest serdeczna w stosunku do innych. 
Jason z kolei to duże dziecko, które zachowuje się jak dziecko. Woła jeść i zachowuje się jak rozwydrzony kilkulatek, przy którym trzeba chodzić na palcach. O ile na początku zyskał moją sympatię, to im dłużej trwała jego relacja z główną bohaterką, tym częściej uderzałam się w głowę. Jason bliżej ostatnich stron, okazał się być idiotą, czym bardzo stracił w moich oczach. Na szczęście tak nie było podczas całej książki, bo inaczej rzucałabym nią o ścianę.

Jednak mimo wszystko "Rozgrywka z sąsiadem" okazała się być uroczą historią, przy której zrelaksowałam się po ciężkim dniu. Nie miałam problemu z jej czytaniem, przebrnęłam przez nią dość szybko. Nie brakuje tu irytujących momentów, ale również tych zabawnych, podczas których uśmiechałam się pod nosem. Historia Haley i Jasona pokazuje jak zmieniamy się za sprawą poznanych przez nas ludzi, że wystarczy jedna chwila, aby obudziła w nas iskrę do działania. Największą zaletą tej książki jest babcia Haley, ale o tym musicie przekonać się sami. 
Oryginalny tytuł: Playing for Keeps
Cykl: Sąsiad z piekła rodem (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: czerwiec 2020 rok
Liczba stron: 262
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Eve in books , Blogger