Polecany post

"Łowcy płomienia" Hafsah Faizal

środa, 29 lipca 2020

"Lilianna" Anna Szafrańska

Liliana ma 18 lat, kiedy postanawia rozpocząć dorosłe życie. Wbrew rodzicom wyprowadza się z rodzinnego domu i zamieszkuje z chłopakiem, którego oni nie potrafili zaakceptować. Jednak okazuje się, że miłość nie wystarcza, a coś co zapowiadało się pięknie, zamienia się w koszmar. W życiu Liliany nie brakuje bólu i poniżenia, ale kobieta nie poddaje się, by móc chronić ukochaną istotę. Kiedy Liliana myśli, że nic gorszego nie może się stać, los pokazuje jej, że może być gorzej. Jednak wśród zgliszczy jej życia pojawia się osoba, która wyciąga do niej pomocną dłoń. To za sprawą Malwiny, kobieta poznaje tatuażystę Matta. Spotkanie ich obojga sprawia, że Liliana jak motyl rozwinie swoje skrzydła.


Sięgając po polskie powieści, zawsze mam obawy, że historia zawarta w środku mnie zawiedzie. Jednak moja ciekawość zawsze zwycięża i to właśnie z jej powodu zdecydowałam się sięgnąć po powieść Anny Szafrańskiej. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. 

Nie trzeba długo czekać, aby Anna Szafrańska zrzuciła na nas emocjonalną bombę. Już pierwsze strony zapewniają masę emocji. Byłam zszokowana tym, co spotkało Lilianę, ale miałam również wiele podziwu dla jej determinacji by stworzyć nowe życie dla siebie i swojego syna. Autorka porusza w tej powieści bardzo ważny i wciąż obowiązujący problem, jakim jest przemoc w rodzinie. W Polsce 80 procent kobiet pada ofiarą przemocy. Wiele z nich boi się zmienić swoje życie. Tak jak początkowo Liliana, uważają, że nie poradzą sobie samej. Czują, że tkwią w sytuacji, z której nie ma wyjścia. Główna bohaterka jednak miała dużo szczęścia. Poznała Malwinę, która pomogła jej stanąć na nogi i zapełniła początkowy start. Motywowała do zmiany swojego życia. Podarowała jej wolę walki. Jednak należy pamiętać, że niewiele kobiet może liczyć na kogoś, kto okaże się dla nich aniołem. Wiele z nich jest zdana na siebie. Dlatego jeśli widzicie sytuację, w której macie podejrzenie, że w danej rodzinie dzieje się zło - nie przyglądajcie się bezczynnie. Nie zakrywajcie oczu i nie zatykajcie uszu. Może Wasza prawidłowa reakcja, uratuje komuś życie.


"Liliana" to powieść, która angażuje czytelnika od pierwszej strony. Sprawia, że przeżywamy wszystko razem z główną bohaterką. Jesteśmy świadkami młodzieńczej nadziei, która zamienia się w cierpienie, by w końcu zaobserwować jak Liliana rozwija swoje skrzydła. Nie bez trudności, bo kobieta musi odbudować swoją psychikę, pewność siebie i wiarę w to, że jej życie może być lepsze. Liliana jest postacią, której nie sposób obdarzyć sympatią. Z jednej strony stłamszona przez lata poniżeń, a z drugiej niebywale silna by wytrwać dla ukochanego syna. Dla kogoś, kto nie doświadczył podobnych przeżyć, jej zachowanie może niekiedy być denerwujące, ale moim zdaniem autorka idealnie ukazała psychikę kobiety, która doświadczyła przemocy. 

Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o postaci Matta. Początkowo sprawiał wrażenie burkliwego i niedostępnego, ale póżniej oczarował mnie swoją dojrzałością, troskliwością i cierpliwością. Nie chcę Wam wiele zdradzać, ale jestem pewna, że pokochacie go tak jak ja. 


Historia stworzona przez Annę Szafrańską, porusza nie tylko ważny temat, ale pokazuje, że każdy z nas może rozwinąć skrzydła, odnaleźć siłę, odbudować siebie na nowo. "Liliana" zabierze Was w emocjonalną podróż. Dla mnie to jedna z najlepszych polskich książek. Jestem mile zaskoczona tym, jak długo została w mojej głowie.

Cykl: Pink Tattoo (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe 
Data wydania: marzec 2020
Liczba stron: 310
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

4 komentarze:

  1. Wow, ale opinia. Nie pozostaje nic tylko sięgać i czytać. :) A tak na serio, to już od jakiegoś czasu mam w planach lekturę tej książki. I "Malwiny" - drugiej części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem fanką tej serii i tak samo jestem zadowolona z lektury :) Jestem już po Malwinie i trzeba przyznać, że Ania utrzymuje poziom :) Chociaż wydaje mi się, że bohaterowie za szybko czują do siebie miłość - ale to w mojej ocenie taki mały mankament :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Malwina" przede mną :D Mam nadzieję, że nadal będzie "twardzielką" :D

      Usuń

Copyright © 2016 Eve in books , Blogger