Seria Amo Jones należy do tych z kategorii “popieprzonych”, ale w takim sensie, że kochasz ją równie mocno, co nienawidzisz. Autorka nie boi się pisać kontrowersyjnie, tworzyć postacie, które choć z pozoru są zdemoralizowane, to kryją o wiele więcej. “Malum” jest naszpikowana mrokiem, erotyzmem, tajemnicami i zwrotami akcji. Coś,co bierzemy za pewnik, Amo Jones zamienia w iluzję. W “Malum 2” relacja pomiędzy bohaterami zaczyna się rozwijać, ale nadal jest pełna niedopowiedzeń. Obydwoje boją się rozmawiać o tym, co jest pomiędzy nimi, aby nie odkryć przed drugą osobą własnych słabości. Uważają, że jeśli to zrobią, zostaną zranieni. Bohaterowie moim zdaniem są dobrze wykreowani, a postać Tllie jest bardziej dojrzała niż Madison. Poza tym głównej bohaterce nie można odmówić pewności siebie oraz odwagi. Zawsze mówi co myśli, ale jej siła jest również maską, ponieważ z drugiej strony w Tille jest wiele wątpliwości i bolesnych wspomnień. Dziewczyna jest też na etapie poszukiwania własnej drogi. Z kolei Nate, który wcześniej traktował ją w ostry sposób, tutaj pokazuje swoją troskę i czułość. W “Malum” nie zabraknie żartobliwych momentów, niespodziewanych zwrotów akcji i odpowiedniej dawki niebezpieczeństwa. Jako fanka tej szalonej serii, jestem zadowolona z piątej części.
Cykl: Elite King’s Club (tom 5)
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: styczeń 2021 rok
Liczba stron: 344
Oprawa: miękka ze skrzydełkami


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz