„Dziedzictwo” to poruszająca opowieść o dwóch rodzinach, które połączył
przekorny los, inspirowana historią rodziny samej autorki- Ann Patchett.
Wszystko z pozoru rozpoczęło się bardzo niewinne- przyjęciem z okazji chrztu
świętego Franny Keating. Albert Cousins, zastępca prokuratora generalnego,
zjawia się na imprezie zupełnie niespodziewanie, a w prezencie przynosi
butelkę ginu. Ginu, który w połączeniu z sokiem ze świeżo wyciskanych
pomarańczy doprowadzi do pocałunku, który zmieni życie tych dwóch rodzin
raz na zawsze.
„Dziedzictwo” to powieść niekonwencjonalna, wymagająca od czytelnika
wiele zaangażowania, łączenia ze sobą niektórych wątków przez co całość
się rozmywa . Dzieje się tak, ponieważ autorka łączy przeszłość z
teraźniejszością, każdy rozdział przedstawia historię innego bohatera.
Jednakże dzięki temu zabiegowi możemy wnikliwe spojrzeć na trudności jakie
napotyka na swojej drodze ta patchworkowa rodzina, na stosunki między
rozwiedzionymi małżonkami i na to jak one wpływają na dzieci. Z drugiej
strony to opowieść o żalu, cierpieniu i śmierci. Czytając ją zadajemy sobie
wiele pytań- pytań tak ważnych dla społeczeństwa- dzięki czemu możemy
wyodrębnić to, co jest dla nas niezbędne, a to, co jest tylko dodatkiem.
Ann Patchett w „Dziedzictwie” ukazuje złożoność natury człowieka. To
opowieść o historii dwóch rodzin i o miłości w niezliczonych formach, ale
historii jakże prawdziwej, w wymowny sposób ukazujący cichy dramat, jakim
są trudności napotykane w codziennym życiu. Myślę, że jest to lektura idealna
na zimowe wieczory, jednak nie należy ona do tych, które czyta się jednym
tchem.
Oryginalny tytuł: Commonwealth
Wydawnictwo: Znak Literanova
Tłumaczenie: Anna Gralak
Data wydania: czerwiec 2016 rok
Liczba stron: 384
Oprawa: Twarda


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz