Życie jest przewrotne. Najpiękniejszy dzień potrafi zamienić w koszmar, po którym już nic nie jest takie same. Ani Ty, ani Twoje spojrzenie na życie. Doskonale o tym wie Charllote, która dzięki swojej pracy, wytrwałości i odwadze, zdobyła to co dla większości kobiet jest niemożliwe: wielką władzę. Pewnego dnia zostaje napadnięta w ciemnym zaułku i nic, nawet jej pieniądze nie są w stanie uchronić ją przed tym, co nieuniknione. Jednak w ostatniej chwili jej życie ratuje mężczyzna o wilczych oczach. Jej wybawca szybko znika, ale Charlotte, która zawsze dostaje to czego chce, postanawia go odnaleźć
Przez długi czas miałam problem z tym, jak opisać dla Was tę książkę. Z jednej strony brakowało mi tu większej dawki emocji, ale z drugiej strony na tle innych tego typu historii, ta wypada dosyć nietypowo. Główna bohaterka to najsilniejsza kobieta jaką można spotkać w literaturze kobiecej: władcza, twarda, pewna siebie i swoich wyborów. Mogłoby się zdawać, że żyje z wyłączeniem emocji, ale to nie prawda. Można dostrzec, że jest uczciwa, troskliwa, ale też wspaniałomyślna. Na plus tej książki można zaliczyć również relację pomiędzy głównymi bohaterami. Obydwoje byli złamani przez życie. Uważali, że są wyprani z uczuć i z emocji, ale nie do końca tak jest. Spodobało mi się ukazanie chemii pomiędzy nimi. Nie brakowało iskier. Również siostra głównej bohaterki jest interesująca: zabawna, pogodna i odważna na inny sposób niż Charlotte.
“Doyenne” to wciągająca, nieco tajemnicza historia, z dobrze wykreowanymi bohaterami. Jednak ja czuję jakiś nieokreślony niedosyt po przeczytaniu tej książki, ale jestem też pewna, że główna bohaterka zachowa się w mojej pamięci na długo. Jeśli lubicie oryginalne historie, to być może “Doyenne” okaże się miłym zaskoczeniem.
Tytuł oryginału: Doyenne
Wydawnictwo: Papierówka
Data wydania: maj 2021 rok
Liczba stron: 328
Oprawa: miękka